środa, 15 lutego 2017

**Kredki do brwi Zoeva Graphic Eyes**

Niedawno w moje ręce trafiły kredki do brwi z najnowszej kolekcji Zoeva Graphic Brows. Czy skradły moje serce? Zostańcie ze mną, a wszystkiego się dowiecie :)



OPIS PRODUCENTA:

Długotrwała kredka do brwi ZOEVA Graphic Brows rzeźbi i podkreśla brwi dzięki wodoodpornej, odpornej na rozmazywanie formule. Zapewnia bogaty kolor. Wykręcana kredka #graphicBrows pozwala na precyzyjne dorysowanie nawet najmniejszych włosków, zapewniając przy tym naturalny wygląd brwi. Szczoteczka dołączona do kredki pozwala na wyczesywanie nadmiaru kosmetyku, aby Twoje brwi wyglądały jak najbardziej naturalnie.

Wegańska formuła wzbogacona w witaminę E i C. W 100% wolna od olejów mineralnych, konserwantów czy substancji lotnych.

KOLORY:

Ammos: jasny brąz dla ciepłych typów urody, od jasnych do średnich i truskawkowych blondów
Cinereous: średni brąz dla ciepłych typów urody, od jasnego do średniego brązu
Bistre: ciepły, ciemny brąz, od średniego do czarnawego brązu
Arsenic: szary brąz dla chłodnych blondów oraz szarych brązów


Intensywność wszystkich kolorów z łatwością można stopniować, dlatego ciemniejsze odcienie również świetnie nadadzą się dla osób z jaśniejszymi brwiami. Jeśli przesadzimy, wszystko można szybko wyczesać dołączoną do kredki szczoteczką. To powoduje, że efekt ostateczny wygląda bardzo naturalnie. 



DOSTĘPNOŚĆ:

Kredki można kupić w cenie regularnej 36,80zł/szt na stronie Visage Shop


PLUSY:

- Kredki mają eleganckie opakowanie. Klasyka, prostota i dobry design,. To po prostu Zoeva w swoim najlepszym wydaniu. Ja jestem jak najbardziej na tak :)
- Mamy 4 różne odcienie do wyboru. Intensywność można stopniować, tak więc każdy znajdzie coś dla siebie.
- Pigmentacja jest w sam raz, nie za słaba, nie za mocna. Początkujący na pewno nie zrobią sobie krzywdy, a osoby zaawansowane również będą używać kredek z przyjemnością.
- Kredki mają bardzo precyzyjny aplikator, który dodatkowo jest automatycznie wykręcany. Pełna wygoda - nic nie trzeba temperować (a mnie osobiście często doprowadza to do furii, bo taka końcówka od razu traci ostre zakończenie)
- Przystępna cena
- Konsystencja kredek jest taka jak lubię, niezbyt woskowa, ale jednocześnie nie za sucha. Mam wrażenie, że najjaśniejszy odcień (Ammos) jest odrobinę mniej napigmentowany od całej reszty, ale to akurat dobrze przy jasnym odcieniu.
- Wygoda użytkowania i szybkość aplikacji - tu naprawdę ogromny plus! Raz, dwa i brwi umalowane.



MINUSY:

- Gdyby się uprzeć, producent mógłby poszaleć z większym wyborem kolorów, jednak ja osobiście jestem zadowolona
- Kredki nie są dostępne stacjonarnie. Przy wyborze odcienie trzeba posiłkować się zdjęciami kolorów z internetu.

PODSUMOWANIE:

Czy tego kredki czegoś Wam nie przypominają? Bo ja tu widzę Anastasię Beverly Hills, ale w bardziej przystępnej cenie. Sama do tej pory używałam kredki z Golden Rose, ale teraz odcienie Bistre i Arsenic z Zoevy zdominowały wszystkie inne produkty tego typu :) Ciekawa jestem tylko jak będzie z wydajnością, Na razie jeszcze za szybko żeby oceniać. Te kredki to mój wybór w codziennym makijażu. Czego chcieć więcej? :)

Na poniższym zdjęciu mam na brwiach kredkę w kolorze Arsenic :)


Pamiętajcie, że podczas zakupów na stronie Visage Shop po wpisaniu kodu ALICJA10 uzyskacie rabat 10% (ważny na cały asortyment do końca czerwca, także na Zoevę). 


3 komentarze:

  1. Narobiłaś mi ogromnej ochoty na kredkę Arsenic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Arsenic również najbardziej przypadła mi do gustu ... chyba się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny efekt zostawiają :)

    OdpowiedzUsuń