piątek, 8 kwietnia 2016

** Kosmetyczni ulubieńcy marca**

Dziś garstka ulubieńców kosmetycznych poprzedniego miesiąca. Ciekawi po co sięgałam najczęściej? Zostańcie ze mną! :)


Makeup Revolution pojedynczy cień matowy Touch Me

Uwielbiam go w codziennym makijażu, zwłaszcza kiedy stawiam na minimalizm. Na oczy nakładam korektor lub bazę, a tym cieniem wszystko gruntuję. Kosztuje 5zł, jest ogromny i przy okazji bardzo wydajny. Ma całkiem przyjemną konsystencję i nieźle wyrównuje koloryt powieki. W sekrecie szczerze Wam przyznam, że odpowiada mi nawet bardziej niż wszędzie zachwalany pojedynczy cień My Secret nr 505. Czasem zdarzy mu się osypać na policzki, ale nadmiar produktu wystarczy omieść puchatym pędzlem do pudru i po problemie. Stopień zużycia mówi sam za siebie :)


Pomadka do ust w roli odzywki do rzęs Alterra (wersja rumiankowa)

Zanim przejdę do sedna, muszę w trzech słowach opisać historię moich rzęs. Z natury są naprawdę ładne, dość długie i gęste. zwłaszcza te dolne. Może stopień podkręcenia pozostawia trochę do życzenia, ale ogólnie rzecz biorąc naprawdę nie mam na co narzekać. Ale...wiadomo, jak to babie, zawsze mało :-) Około 1,5 roku temu kupiłam pierwsze opakowanie odżywki Long4Lashes. Używałam jej 6 miesięcy, jak producent nakazał. Efekty były oszałamiające, więc potem przyszła pora na opakowanie nr 2. W trakcie kolejnej kuracji cudowny sen się skończył, dostałam uczulenia, specyfik musiałam odstawić. Rzęsy nie wypadły jakoś znacznie, ale oczywiście ubytek w długości był widoczny. Minęło sporo czasu, rzęsy niby doszły do siebie, ale jednak nie było to to samo co przed stosowaniem odżywki. Od około 2 miesięcy co wieczór nakładam na wcześniej oczyszczoną szczoteczkę po tuszu, pomadkę rumiankową Alterra, która w wysoko w swoim składzie ma olejek rycynowy i naprawdę widzę poprawę kondycji rzęs :) Pomadka ma konsystencję stałą, dzięki czemu nie spływa do oczu, za to ogromny plus. Proces dość długi, ale wart zachodu!



Rozświetlający róż do policzków Hean Contour Mix

Ten róż dorwałam przy okazji ambasadorstwa marki Hean. To taki niepozorny kwadracik, ale znakomicie radzi sobie z ożywieniem buzi. Uwaga, bo jest bardzo mocno napigmentowany! Stosuję go niemal codziennie i kocham bezgranicznie :) Od czasu do czasu dostaję zapytania, gdzie te produkty są dostępne. Krótko wyjaśniając - na stronie internetowej hean.pl istnieje cała lista sklepów stacjonarnych. Oczywiście kosmetyki można też zamówić online. Raz dostałam paczkę ze sklepu, potem złożyłam zamówienie na własny koszt i w obu przypadkach kosmetyki dotarły do mnie po 2 dniach :) Matowy puder do konturowania również jest świetny.



Swatche od góry: 
- rozświetlający róż, 
- satynowy bronzer, 
- matowy puder puder do konturowania, 
- matowy róż

Tej paletki używałam również do makijażu oka (tutaj rozświetlający róż na zewnętrznej części powieki ruchomej i matowy bronzer w załamaniu).


Mineralny puder brązujący Trystal Minerals Vita Liberata


Recenzję tego pudru mineralnego znajdziecie ----> TUTAJ. Krótko podsumowując, zdania nie zmieniam. uwielbiam ten puder i stosuję go codziennie. Trzymam go w moim miejscu dla makijażowych VIP-ów i w ten sposób zawsze mam go pod ręką. Uwielbiam go za naturalne wykończenie, które świetnie udaje tygodniową opaleniznę. Drugim, ogromnym (!) plusem tego bronzera, jest jego magiczna właściwość pięknego podkreślania policzków, bez uwydatniania znajdujących się na nich niedoskonałości :)


Pomadka do ust w formie kredki Kobo Professional Color Shine & Care Lipstick 202 Natural
W codziennym makijażu stawiam na balsam do ust, ewentualnie delikatny błyszczyk. Ta pomadka to jeden poziom dalej, biorąc pod wzgląd poziom krycia, mimo wszystko zachowuję pełen komfort noszenia. Kredka nie wysusza ust, utrzymuje się około 3 godzin i jest bardzo łatwa w aplikacji. Przez cały marzec smarowałam się kolorem nr 202 Natural, ale ostatnio dokupiłam również brzoskwiniową siostrę w numerku 201 Twist. Nr 202 mam na ustach poniżej :) 


Paleta 5 cieni Kobo Professional Matt Eyeshadow. Na pewno niedługo pojawi się recenzja tej palety. Dziś zostawię Was z samymi zdjęciami :)



Na koniec szybka metamorfoza z ulubieńcami w akcji. Paleta Kobo Matt Eyeshadow, rozświetlający róż Hean, bronzer Vita Liberata oraz pomadka w kredce Kobo :)


Na moim fanpage'u w przypiętym poście znajdziecie konkurs z okazji 2000 polubień na FB!! :)

Przygotowałam 3 zestawy nagród

- Paleta pudrów Selfie Powders Too Faced
- Paleta 5 matowych cieni Kobo Professional

- Zestaw do brwi Eyebrows Creator Lovely
- Tusz do rzęs Hi-Tech Mascara Pierre Rene
- Pomadka Matte Lips kobo Professional, 402 Saint Tropez 
- Perfect Cover Stick Kobo Professional 104 Light
- Róż holograficzny Oh Oh! Blusher Lovely

- Tusz do rzęs Lash Extension Lovely
- Lakier do paznokci Glam&Shine My Secret, 262 Dragonfly
- Lakier do paznokci limitowana edycja Hean, Stardust 264
- Puder Perfect Matt Powder My Secret
- Kredka Sensique Long Lasting Make-up Pencil, black.




Pochwalcie się Waszymi ulubionymi kosmetykami! Macie jakieś perełki na które powinnam zerknąć podczas zakupów (zwłaszcza, że niedługo -49% w Rossmannie) ? :)

45 komentarzy:

  1. Pomadka ma śliczny kolor :) Oko też bardzo ładnie podkreślone :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie akurat cień My Secret 505 jest rewelacyjny. Nie mam doświadczenia dużego, ale np podobny cień z Zoevy jest po prostu słaby. A tu jest piękne krycie i wyrównanie koloru skóry w okolicach oczu. Jak mi się skończy na pewno wypróbuję ten z MR. :) Echh wszystkie te propozycje są zachęcające. To ja idę po maskę i robię napad na bank. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że dużo zależy od palety. Sama mam 4 egzemplarze i w moim odczuciu najlepsze cieliste maty są w palecie Naturally Yours i Smoky. Golden Rose i Cocoa Blend wypadają trochę gorzej :)

      Weź dla mnie drugą, skoczymy razem!

      Usuń
  3. Puder jest genialny. Pomadkę sama stosuje i musze przyznać, ze ma ładne pokrycie i długa trwałość. ;)
    http://siatkareczkablogaq.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, też uwielbiam ten puder! Pomadka idealnie sprawdza się w codziennym makijażu :)

      Usuń
  4. Nie wiem jak to możliwe, ale nie mam nic z tego co wymieniłaś :D Te matowe cienie Kobo planuje kupić właśnie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. kobo jest na mojej liście jak skończy mi się zoeva, bo to idealna paletka do makijażu na co dzień, reszty nie znam, tylko o vita liberta pytałam wczoraj panią w sephorze i stwierdziłam że to jednak nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pigmentacja i ogólna jakość ciemnych cieni Kobo jest kosmiczna, ale cielistego matu Zoevy z palety Naturally Yours nic nie pobije. Gdyby tylko produkowali takie pojedyncze sztuki, to kupiłabym zapas na kilka lat! :)

      Usuń
  6. Muszę chyba kupić tą pomadkę Altery i zacząć jej używać jak Ty! :)) Ta paletka z Kobo to cudeńko, tanie a świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie żałuję, że nie mogę dorwać paletki Nude. Za każdym razem jak idę na zakupy to jest wykupiona :(

      Usuń
  7. kredki kobo na pewno poznam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietnie Ci wyszedł makijaż za pomocą tego bronzera i różu. Nawet bym o tym nie pomyślała :)
    www.kayleenbeauty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto powiedział, że róż zawsze musi trafiać jedynie na policzki? :)

      Usuń
  9. też mam tą paletkę do oczu i uwielbiam ją. ;) świetnie się sprawdza i do tego ma bardzo fajny aplikator. ;) i kredkę Kobo też mam, tylko przyznam szczerze, że nie pamiętam jej numerka. ;)
    i bardzo fajne nagrody masz w konkursie. ;)
    pozdrawiam serdecznie.
    http://poprostumadusia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Też bardzo przypadły mi do gustu te pojedyncze cienie z Makeup Revolution ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są świetne :) I w przeciwieństwie do pseudo-matowych cieni z paletek te pojedyncze rzeczywiście są matowe!

      Usuń
  11. Ale mi narobiłaś smaka na czekoladki milki! :P
    Bardzo ładne kolory pomadek :)
    Zapraszam http://tajemnicze--drzwi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś jadłam je pierwszy raz i są pyyyycha! :D

      Usuń
  12. Też kiedyś stosowałam Alterrę na rzęsy ale byłam niezbyt systematyczna :< Muszę do tego wrócić :) Ogólnie bardzo fajnie produkty a zaraz skoczę na fb oblukać konkursik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie postawiłam pomadkę razem ze szczoteczką w łazience na widoku i od tej pory nie mam problemów z systematycznością :)

      Usuń
  13. Przyznam się szczerze kochana, że nie mam niczego z twojej listy ulubieńców ! Wiele dobrego słyszalam o pomadce alterra a do rzęs oraz brwi używam właśnie olejku rycynowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam też w zbiorach drugie opakowanie pomadki. Ostatnio często używam jej na noc smarując usta i faktycznie pomaga! W przypadku rzęs pomadka jest lepsza niż płynny olejek, bo mam pewność, że nie dostanie się do oka :)

      Usuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Z Twoich ulubieńców nie mam nic ale pomadkę Alterry posiadam, tylko że w wersji z granatem :) Nie mogę się już doczekać promocji w Rossie :) Moi ulubieńcy to zdecydowanie krem pod oczy Soraya, żel do mycia twarzy Bioliq i woda różana z Avon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bioliq muszę w końcu zainwestować. Kusi mnie też krem Cetaphil :)

      Usuń
  16. Uwielbiam te pomadki z Kobo ;) mają coś w sobie :) polecam z całego serduszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę są świetne! Widziałam jedną u Ciebie w paczuszce od Kobo właśnie :)

      Usuń
  17. sama przez dlugi czas meczylam ta kredke 202 do ust :) piekny kolor i jest taka mila i nawilzajaca :) obserwuje:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moje ostatnie odkrycie. Męczę ją cały czas!

      Usuń
  18. świetny pomysł na wykorzystanie pomadki :) chyba nigdy bym na to nie wpadła, a na pewno z moimi wrażliwymi oczętami bałabym się :( myślałam nad zakupem L4L, zwłaszcza, że bardzo tanio można spotkać na promocjach, ale naczytałam się o wypadaniu rzęs i chyba sobie odpuszczę, zwłaszcza, że z moimi nie jest tak źle.. ale właśnie babie nie da się dogodzić :)
    Pozytywnie zaskoczyła mnie ta paletka od Hean, myślę, że spróbuję :)
    Czekam również na recenzję KOBO, bo bardzo mnie zainteresowałaś :) Podobny zestaw chciałam sobie stworzyć w inglocie, ale nie chcę znów popełnić błędu i wydać mnóstwo kasy i żałować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobo będzie na pewno w przeciągu kilku dni :)

      Usuń
  19. Widzę, że namiętnie korzystasz z pojedynczego cienia MUR ;) mam jedynie paletki, ale chyba muszę się skusić na pojedyncze również ;) zwłaszcza na te, które najbardziej mi przypadły do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to jedyny cień pojedynczy jaki posiadam. Jeśli reszta jest tak samo dobra to brawo dla MUR :)

      Usuń
  20. Nigdy nie używałam marki KOBO, ale muszę przyznać, że makeup wykonany tą paletką wygląda fantastycznie. Obecnie używam Urban Decay Naked Basic, ale patrząc się na tą paletkę z KOBO odnoszę wrażenie, że do siebie są podobne - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za to nie mam UD żeby porównać jakość. Paletka Kobo nie jest bez wad, ale o tym niedługo. Mimo wszystko bardzo ją lubię :)

      Usuń
  21. Wszystko pięknie i te czekoladki MILKA! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci tylko, że czekoladki był pycha! :D

      Usuń
  22. Ja właśnie już drugi tydzień stosuje pomadka alterra. Widzę że moje rzęsy troszkę się zagęściły ale zobaczymy co stanie się dalej.Tylko muszę wytrwać bo czasem gdy nie widzę efektów to się poddaje. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie poddawaj się! Ja pomadkę stosuję dzielnie od 2 miesięcy i naprawdę warto :)

      Usuń
  23. Ja również używam pomadki Alterra jako odżywki do rzęs i brwi. Moje brwi się po niej zagęściły

    OdpowiedzUsuń