wtorek, 26 kwietnia 2016

**Do wyboru, do koloru! Pod lupą kredki Hean Hypoallergenic Eye Pencil**

Jakiś czas temu chwaliłam Wam się paczką ambasadorską od firmy Hean, w której znalazłam pokaźny zestaw hipoalergicznych kredek do oczu. Dziś opowiem Wam trochę na ich temat :) 



Co obiecuje nam producent:

Kredka do oczu seria Hypoallergenic

Kredka na bazie naturalnych wosków i olejów. Zawieraja witaminę E.
  • Długotrwały efekt.
  • Profesjonalne dopełnienie makijażu oka.
  • Intensywne napigmentowanie.
  • Miękka konsystencja perfekcyjnie przylega do skóry.
  • 8 kolorów
Testowana dermatologicznie i okulistycznie. 

Skład jest bardzo przyjemny! Na pierwszym miejscu znajduje się olejek rycynowy, dalej wosk karnauba, oleje roślinne, wosk pszczeli i kilka innych fajnych rzeczy. Dla ciekawskich:

Ricinus Communis Seed Oil, Hydrogenated Vegetable Oil, Copernicia Cerifera Cera, Candelilla Cera, Caprylic/Capric Triglyceride, Cera Alba, C10-18 Triglycerides, Isopropyl Myristate, Paraffinum Liquidum, Ceresin, Talc, Mica, VP/Hexadecene Copolymer, Tocopheryl Acetate, Propylparaben, BHT, [+/- CI 77499, CI 77492, CI 77491, CI 77891, CI 77510, CI 42090, CI 77007].

Wszystkie kredki są miękkie i bez problemu się rozcierają. Nałożone na linii rzęs nie odbijają się na górnej powiece, ani też nie znikają w ciągu dnia (zazwyczaj nie mam z tym problemów).

Powiem Wam od razu, że moja ulubiona to wersja nr 301 Ecru. Jest niezastąpiona w codziennym makijażu. Aplikuję ją na linię wodną, dzięki czemu przepięknie otwiera optycznie oko i nieźle udaje + 5 dodatkowych godzin dniu po zarwanej nocy. Ładnie utrzymuje się na linii wodnej. Nic dodać, nic ująć.


Druga w kolejności moja ulubiona to czarna kredka ze srebrnymi drobinkami. Porównując do pozostałych, ta kredka jest odrobinę bardziej sucha, ale nie przeszkadza mi to w użytkowaniu. Podejrzewam, że to ze względu na zawartość drobinek. Do tej pory nie miałam takiego koloru i jestem zachwycona. Wystarczy przygruntować oko cielistym cieniem i rozetrzeć u nasady ten kolor. i makijaż oka do pracy gotowy! :)

Brąz i grafit również świetnie się sprawdzą przy makijażu dziennym, zwłaszcza u osób, które stronią od intensywnych kolorów. Brąz pięknie podkreśli niebieskie i zielone tęczówki, a szarość podbije kolor oczu brązowych.



Dwa ostatnie kolory to propozycje iście wiosenne. W moim ich odczuciu pigmentacja na linii wodnej wypada odrobinkę gorzej (mam bardzo łzawiące oczy, a to duża przeszkoda, więc każda z Was musiałaby sprawdzić ten aspekt indywidualnie), ale na linii rzęs jakość jest bez zarzutu, Widzicie na dłoni, że kredki nie zostawiają żadnych prześwitów, a aplikacja nie stanowi problemu. Mały minusik za potrzebę temperowania, chociaż fanki tradycyjnych kredek będą zadowolone.

Kredki świetnie nadają się również jako baza pod pigmenty. Same zobaczcie. Po lewej goła kredka, na środku pigment Inglota nr 85, a z prawej strony pigment z allegro no name za zawrotną sumę 1,69 zł :)


Kredki były testowane okulistycznie i dermatologicznie, za to ogromny plus!! Właścicielki wrażliwych oczu powinny być zadowolone :)

Poniżej przedstawiam Wam jeszcze kredki w akcji. 


Makijaż nr 1 znajdziecie TUTAJ, a w nim cielista kredka :)


Makijaż nr 2 też już był TUTAJ. Użyłam kredki cielistej i czarnej z drobinkami.

W ostatniej propozycji użyłam niebieskiej kredki na linii wodnej, jednak żeby idealnie dopasować kolor cienia do koloru na linii wodnej, wierzch przyklepałam tym samym pigmentem, co na górze. Kredka posłużyła mi w roli bazy, a cień przepięknie się do niej przykleił :)



Kredki w cenie około 8 złotych można zamówić w sklepie internetowym firmy Hean i kilku innych drogeriach internetowych. Po kliknięciu na TEN LINK przekieruje Was na stronę, gdzie swobodnie można poszukać sklepu stacjonarnego, który oferuje Hean :)

Na dziś to już wszystko. Dajcie znać jakie są Wasze ulubione kredki do makijażu! Mam również nadzieję, że moje propozycje przypadły Wam do gustu :)

Na koniec przesyłam słoneczne buziaki ode mnie z okienka :) Wszyscy ostatnio narzekają, że pada śnieg i grad, a u mnie może nie tropiki, ale bardzo słonecznie!


11 komentarzy:

  1. Makijaże są świetne ;) Dla mnie najlepszy z niebieskim akcentem, gdyż lubię jak na oku coś się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te niebieskie odcienie są piękne <3 z chęcią bym je zakupiła, jak również czarną i ecru :) może po majówce jak trochę kasy wpadnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają niezwykle ciekawie :) Niebieska i turkusowa <33 :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne te dwa ostatnie kolory :) nie mam takich kredek JESZCZE ;) jak będę miała gdzieś dostęp do tych kredek stacjonarnie, to będą moje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne te dwa ostatnie kolory :) nie mam takich kredek JESZCZE ;) jak będę miała gdzieś dostęp do tych kredek stacjonarnie, to będą moje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne makijaże :) Nie widziałam tych kredek,a podoba mi się że są naturalne.Chętnie przygarnęła bym turkus i biel :)
    Zazdroszczę słonka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta brązowa kredka ma świetny kolor <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachwycił mnie niebieski odcień ♥ Pięknie podbija kolor tęczówki Twoich oczu !

    OdpowiedzUsuń
  9. Też otrzymałam te kredki w paczce ambasadorskiej i jestem z nich równie zadowolona. Nie miałam okazji przetestować ich trwałości, ale przy makjażach na blog sprawdzały się bardzo dobrze. Ja zakochałam się od razu w tej błękitnej kredce, ma tak piękny, nasycony odcień....

    Przy okazji zapraszam Cię do mojego wyzwania makijażowego:
    http://red-mylips.blogspot.com/2016/04/wyzwanie-makijazowe-7-grzechow-gownych.html

    OdpowiedzUsuń