piątek, 28 sierpnia 2015

**Uniwersalny makijaż oka + mocne usta**

Jakiś czas temu dostałam prośbę o zmalowanie makijażu, który byłby odpowiedni do mocnego koloru na ustach. Ja sama w takich kolorach nie czuję się zbyt dobrze z kilku powodów: większość czerwonych pomadek ma wysuszającą formułę (która u mnie ujawnia się ze zwielokrotnioną siłą - mam usta suche jak wiór), moje usta są duże (naprawdę :)) i kiedyś już to mówiłam - w takim makijażu najpierw idą moje usta, a daleko, daleko w tyle ja. Poza tym przy takim makijażu trzeba mocno uważać co się je, jak się je, no a takie duperele przez cały dzień siedzą nam na głowie. ALE...!!! Blog nie jest tylko dla mnie, tak więc zmalowałam dziś coś dla Was, a ja może do takiego makijażu dorosnę za jakiś czas :) Tutorial będzie raczej obrazkowy z krótkim wyjaśnieniem wszystkich kroków. Do dzieła!



1. Zaczynam od gołej buzi. Myślę, że wszyscy możemy zgodnie poudawać, że nie widać resztek opryszczki. Jestem w nowym miejscu, to dlatego :)


2. Na twarz leci podkład Make-Up Atelier Paris w oscieniu FLW4NB, czyli średni beż z oliwkowymi podtonami. Do mojej lekko opalonej skóry ja znalazł. Jego cena jest dośc wysoka, bo kosztuje około 110 zł. Jeśli chcecie coś tańszego to polecam Pierre Rene Skin Balance (ok. 20-25zł).




Przerwa na kawkę :)


3. Dzisiejszą bazę pod cienie stanowi Color Tatoo z Maybelline w kolorze Creme De Nude 93 - to nowa matowa seria. Na razie jest w fazie testów, ale póki co jestem zachwycona! Niektórzy głoszą, że to tańszy zamiennik Paint Pota z Maca (Soft Ochre).



Oko wydaje się na razie jaśniejsze, ale to nic nie szkodzi.


4. Całe oko gruntuję jasnym, matowym cielistym cieniem  Inglota nr 353 (dużym pędzlem z Inglota nr 27P). Pędzel jest tak duży, że raz dwa radzi sobie z powierzonym zadaniem.




  5. Przy pomocy pędzle 6SS z Inglota nabieram chłodnego brązu i zaznaczam załamanie powieki - nr 390 Inglota.




6. Pędzel 231 z Zoevy i cień 363 z Inglota - lecą w zewnętrzny kącik w kształcie litery V. Na razie cieniowanie nie musi być bardzo precyzyjne, ponieważ za chwilę wszystko i tak będziemy rozcierać.





7. Pędzel 227 i wszystko rozcieramy :)



8. Teraz pora wzmocnić efekt między kolorami ciemnymi i jasnym. Dokładamy jasnego cienia z drobinkami (ale spokojnie, drobinki na powiece są naprawdę BARDZO DELIKATNE). Nr 467 Inglot.



9. Pora na czarne kreski. Na zdjęciu przedstawiłam nr 217 z Zoevy, jednak nie malowało mi się wygodnie i w trakcie pracy zmieniłam pędzel na Kozłowskiego nr EB 504. 




10. Jeśli chcecie to górną powiekę można już tak zostawić, ja oczywiście kreskę odrobinę rozetrę ;)
Do tego celu używam ciemnego brązu z Inlota, czyli po prostu cień, który służył wcześniej do zaznaczania zewnętrznego kącika w kształcie litery V.




11. Teraz zaznaczam brwi - dziś przy pomocy cienia w kremie Maybelline Color Tatoo Permanent Taupe.


Jedna brew została zaznaczona, druga jeszcze nie - zobaczcie różnicę :)



12. Okolicę pod oczami "czyszczę" korektorem. Dziś jest to Collection Lasting Perfection nr 03.


13. Makijaż twarzy utrwalam pudrem w kompakcie Matt Fixing Powder z My Secret. Czy jest taki Matt to bym spekulowała, ale ładnie utrzymuje makijaż w miejscu :)


14. Na linii wodnej oka ląduje cielista kredka z Inglota z numerkiem 05.


15. Na dolnej powiece ju wszystko utrwalone - można przystąpić do cieniowania. Całą przestrzeń zaznaczam średnim brązem, a następnie sam zewnętrzny kącik ciemniejszym. Tutaj używam tych samych cieni co na górze. 



16. Przy takim makijażu oka rezygnuję z różu - w ten sposób na usta możecie nałożyć dosłownie każdy kolor. Decyduję się na Bahama Mamę z The Balm.



17. Bronzer kończy się w miejscu, gdzie mamy środek naszej źrenicy - przypilnujcie tego :)


18. Jeśli chodzi o drogeryjne rozświetlacze to polecam dwa (jak widać na zdjęciach). Ja dziś decyduję się na My Secret.



19. Mam również dwie wersje pomadki, oczywiście ostrość uchwyciła nie to co trzeba, ale kolory powinny być jako tako widoczne :)





20. Przy czerwonych ustach proponuję najpierw objechać granice konturówką.


21. Potem leci pomadka, a do poprawienia granic pomocny będzie pędzelek z odrobiną korektora.








Mam nadzieję, że moja propozycja przypadła Wam do gustu :) Oczywiście kosmetyki, kolejność wykonywania makijażu i różne inne elementy nie muszą być takie same. Chodziło o sam pomysł. W przypadku pytań czekam na Was niżej w sekcji komentarzy! 

16 komentarzy:

  1. Dzięki za ten post! Skorzystam na pewno :) Pytanko - co to za czerwona konturówka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eveline Max Intense Colour long lasting formula, kolor 15 Red, ale kupiona dawno temu, używana sporadzycznie - za dużo na jej temat niestety nie powiem ;)

      Usuń
  2. Dzięki za ten post! Skorzystam na pewno :) Pytanko - co to za czerwona konturówka? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie ci w tej czerwieni jednak rozumiem doskonale że możesz źle się czuć bo ja mam tak samo :-) widocznie jeszcze nie czas na takie mocne akcenty kolorystyczne dla mnie :-) ale chciałabym żeby się to zmieniło bo uwielbiam czerwone pomadki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie ci w tej czerwieni jednak rozumiem doskonale że możesz źle się czuć bo ja mam tak samo :-) widocznie jeszcze nie czas na takie mocne akcenty kolorystyczne dla mnie :-) ale chciałabym żeby się to zmieniło bo uwielbiam czerwone pomadki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie nie mam jakiegoś ogromnego ciśnienia na taki kolor na ustach, ale kto wie...może za kilka lat zmienię zdanie :)

      Usuń
  5. Świetny post. Bardzo ładny makijaż! Taki delikatny ale z pazurem przez ta kreskę i usta ;-)
    Buziaki! Zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie makijaże :) wyglądasz bosko :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Kobieto!!! Powalasz na kolana! Ja tam nie widzę najpierw ust potem Ciebie. Widzę usta, piękne, pełne i oczy, które lśnią w tym makijażu ah! :D <3 gdybym ja tak wyglądała w mocnych kolorach! zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Czerwień to zdecydowanie Twój kolor! :) Piękny makijaż:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S. No i nareszcie znalazłam Was na IG:)

      Usuń
  9. uwielbiam szminki z Golden Rose! :)
    świetny makijaż, bardzo przydatny tutorial!

    Za każdy komentarz i obserwację się odwdzięczam!
    http://eye-shadoow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seria Vision Lipstick jest dla mnie chyba nawet lepsza niż Velvet Matte :)

      Usuń
  10. Kobieto, w tym makijażu wyglądasz jak z okładki!:) Fajnien, ze polecasz też taki nadający sie do podłączenia z czerwona szminka :) Muszę sie nauczyc (przyzwyczaić) malowac usta :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnóstwo cennych porad! Kocham Cię i tyle! Wyglądasz bombowo w tym makijażu :) pozdrawiam Joanna.

    OdpowiedzUsuń