piątek, 10 lipca 2015

Ocieplanie a konturowanie twarzy? Bronzer? O co w tym w ogóle chodzi?

Bronzer, brązer, konturowanie, opalanie...Pewnie już wiele razy słyszałyście w swoim życiu te określenia, jednak o co tak naprawdę w tym chodzi?



Zanim przejdę to sedna to polecam zajrzeć do tego tekstu o pudrach brązujących

Poniższy tekst będzie miał charakter "na mój chłopski rozumek". Pewnie znajdą się osoby, które stwierdzą, że się mylę, ale co tam :)







Pewnie wiele z Was wrzuciło kiedyś do swojego koszyka produkt do 'przybrązowienia twarzy', pomyślmy w takim razie w jakim celu sprawdzi się najlepiej!



Jeśli o mnie chodzi to pojęcia opalanie i konturowanie twarzy znacznie się od siebie różnią, a dlaczego? Wspólnie się zastanówmy!



Opalanie:


  • Idziemy na plaży, leżymy na hamaczku, czy też odpoczywamy na działce i dopadają nas pierwsze promienie słoneczne (doświadczyłam tego dwa dni temu, więc dobrze wiem o czym mówię :)) i co najbardziej dostaje po garach? Środek czoła, nos, broda i szczyty policzków. Jednym słowem najbardziej wypukłe/wystające części twarzy.
  • Następnie musimy się zastanowić jakiego koloru jest ta nasza pierwsza opalenizna, zazwyczaj czerwona (czasem wręcz indiańska), pomarańczowa lub jeśli ktoś ma bardzo ciemną karnację to brązowa z domieszką czerwieni. Skóra jest odrobinę podrażniona, dlatego mówię tu o ceglastych odcieniach. 


Jakie kosmetyki pomogą otrzymać efekt opalonej skóry? Zazwyczaj większość drogeryjnych "bronzing powder".

Ze sprawdzonych przeze mnie produktów polecam:

  1. Essence - Soft Touch Mousse, 03 Matt Honey
  2. MIYO - Sun Kissed Matt Bronzing Powder
  3. Bourjois - Delice De Poudre (najbardziej czerwony ze wszystkich)
  4. Astor - Skin Match 002 Brunette
Jak się ma sprawa w przypadku kiedy twarz chcemy wykonturować lub po prostu optycznie trochę się odchudzić? Zanim do tego dojdziemy to zastanówmy się jaki kolor ma cień (taki cień w załamaniach naszej skóry). Brązowy, szary, czasem nawet możemy dostrzec w nim domieszkę fioletu (wszystko zależy od koloru wyjściowego skóry - wiadomo, że inaczej sprawa będzie się miała u bladziochów, a inaczej u mocno opalonych babeczek.

Jeśli chcemy optycznie naszą twarz wyszczuplić to musimy nakładać odrobinę inne kosmetyki na twarz, w dodatku w innych miejscach!!
  • Przy konturowaniu pomocna może być ta grafika (mistrz painta wita). W skrócie - puder w chłodnym odcieniu leci pod kości policzkowe, boki nosa, na linię żuchwy i odrobinę na szyję, do tego boki czoła. W zależności od tego czy mamy wysokie czoło może będzie potrzebne przejechanie po całej linii włosów.




Pssst podpowiem Wam tylko, że aby odnaleźć swoje kości policzkowe wystarczy przyłożyć pędzel lub coś podłużnego (nawet palec wskazujący!) wzdłuż linii od ucha w kierunku ust i delikatnie docisnąć do góry - pędzel napotka na opór w odpowiednim miejscu. Moje kości policzkowe są wyjątkowe wstydliwe i tak naprawdę nie ma ich prawie w ogóle, jednak dla chcącego nic trudnego. Zawsze możemy trochę nakłamać :)





Jeśli chcemy połączyć oba te elementy to wyjdzie mniej więcej taki ufoludek:  



Kosmetyki do konturowania: 
  1. Pudry do konturowania Inglot - Sculpting Powder (najbardziej popularny nr 505)
  2. Puder do konturowania Kobo - jaśniejszy Sahara Sand, ciemniejszy Nubian Desert
  3. My Secret - Bronzing powder for contouring
  4. Kevyn Aucoin - Sculpting Powder
  5. Nyx - Róż w kolorze Taupe
  6. Flormar - Połowa Duo nr 115


Miałam w swoich rękach również kilka kosmetyków, które mają raczej neutralne tony, ale w zależności od poziomu opalenizny mogą działać jako ocieplacze (przy jasnej skórze) lub pudry do konturowania (przy mocniejszej opaleniźnie).

Mowa tu o:
  1. Benefit - Hoola bronzer
  2. Makeup Revolution - Ultra Bronze i Ultra Bronze Shimmer and Highlight
  3. The Balm - Bahama Mama
Macie jakieś swoje ulubione typy? Dajcie znać jak sprawa wygląda :) Do następnego!!




8 komentarzy:

  1. Naprawdę przydatny post. Zawsze miałam problem, gdzie nakładać bronzer! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już zaczęłam się zastanawiać czy moje wypociny mają jakikolwiek sens! Dzięki :)

      Usuń
  2. Heheh lubię te Wasze posty:) o ufoludkach i tym podobnych rzeczach związanych z urodą :D Ostatnio odkryłam jak właściwie nakłada się róż, teraz gdzie bronzer, no niedługo to przerzucę się z szycia na makijaże:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, gdzieś usłyszałam, że jestem trochę za drętwa - teraz już piszę po swojemu :D

      Usuń
  3. Ostatnio bardzo często zaglądam na Waszego bloga :) Super robota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy się w takim razie poprawić jeśli chodzi o częstotliwość dodawania postów ;) Dzięki!

      Usuń
  4. Ja mam oba Kobo i szczerze je lubię oraz polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, to mi się bardzo przyda, już wiem czemu mój bronzer nie konturuje, a sprawia że wyglądam głupkowato- poprostu jest zbyt ciepły! :)

    OdpowiedzUsuń