niedziela, 31 maja 2015

Jak wybrać odpowiedni podkład, jak go nałożyć? Gąbki w akcji!

Instrukcji jak dobierać podkład do swojej cery znajdziecie w sieci tysiące. Oczywiście dziewczyny, które chociaż trochę siedzą w temacie 'beauty' na pewno nie odkryją tu dziś Ameryki, ale może chociaż znajdzie się jedna osoba, której nasz wpis pomoże? :)



Po pierwsze i najważniejsze, nie kupujcie podkładu w ciemno, bo koleżanka polecała! Kosmetyk, który u innych sprawdza się idealnie, może wcale Wam nie podpasować. Musicie chociażby z grubsza ocenić jaki macie typ cery!

Najprostszy i najszybszy sposób żeby to zrobić (oczywiście w żadnym stopniu nie równa się to z wizytą u profesjonalisty, ale zawsze to coś):
- umyjcie buzię mocno oczyszczającym płynem/żelem do mycia twarzy i zostawcie ją w spokoju na około pół godziny (pod żadnym pozorem nie nakładajcie na nią kremu)

  • jeśli skóra po tym czasie jest wyjątkowo ściągnięta i może nawet odczuwacie dyskomfort swędzenia/szczypania to macie skórę suchą
  • jeśli skóra nie jest ściągnięta ani też nie błyszczy się nadmiernie to macie skórę normalną
  • jeśli skóra zaczyna się błyszczeć to pewnie rodzaj cery skłania się ku tłustej
Pewnie chwila zastanowienia wystarczy i same dojdziecie do odpowiednich wniosków, a co za tym dalej idzie - rodzajów podkładów do każdego typu cery mamy na rynku również ogrom.

Do skóry suchej polecamy podkłady rozświetlające, nawilżające.
Do skóry normalnej podkłady wyrównujące koloryt skóry. Taki typ cery powinien nieźle sobie poradzić z większością kosmetyków dostępnych na rynku.
Skóra tłusta powinna rozejrzeć się za produktami matującymi, długotrwałymi.
Skóra z przebarwieniami/trądzikiem - podkłady kryjące lub też apteczne podkłady nie powodujące zapychania porów.
ALE...!! Nikt nie twierdzi, że stereotypów nie można łamać. Wszystko zależy od własnych preferencji. Równie dobrze na cerę suchą można nałożyć mocno kryjący i długotrwały podkład. Aby buzia sobie poradziła należy zadbać o odpowiednie nawilżenie i po sprawie.

Musicie same sobie odpowiedzieć na pytanie "czego oczekuję od podkładu?" Wyrównania kolorytu, nawilżenia, pełnego krycia czy może idealnego dopasowania koloru? Niezależnie od odpowiedzi, w tym momencie przychodzi nam z pomocą kopalnia wiedzy, czyli Kosmetyk Wszech Czasów - na legendarnym już portalu wizaż.pl. Można tu sprawdzić prawie wszystko. Inne kobiety opisują swoje doświadczenia z konkretnymi kosmetykami. Możemy porównać swoje oczekiwania oraz sprawdzić oceny i recenzje.

Kilka wskazówek:

  • Jeśli podkład się u Was nie sprawdził to nie przekreślajcie go od razu. Może to wina kremu pod makijaż? Dajcie kosmetykom wykazać się w różnych warunkach!
  • Nie jest powiedziane, że do suchej cery MUSICIE używać nawilżających podkładów i na odwrót. Istnieje szereg innych czynników, które również mają wpływ na całokształt makijażu, takie jak baza pod podkład, krem, puder, czy ewentualnie spray utrwalający.
  • Błagamy Was Drogie Panie - nie możecie narzekać, że podkład słabo się trzyma, spływa z twarzy, czy też wygląda okropnie jeśli w ogóle nie dbacie o pielęgnację buzi. Regularny peeling + krem + maseczka od czasu do czasu i powinno być dużo lepiej. Oczywiście pomijamy opcję problemów dermatologicznych. Tym powinien zająć się specjalista.





Tu znajdziecie krótki film z prezentacją nakładania podkładu za pomocą gąbek oraz ekspresowe porównanie sławnego Beauty Blendera z gąbeczką Miracle Complexion Sponge z Real Techniques. Moje zdanie? Zobaczcie sami!






Zanim skończymy to szybko jeszcze opiszemy w kilku słowach podkład Paese Long Cover Fluid, o który pojawiło się ostatnio sporo pytań na naszej fejsbukowej stronie.




Kilka słów od Laury:



Niby long cover – a dla mnie ani long ani cover. Sama konsystencja całkiem fajna dobrze się rozprowadza. Niestety po jakimś czasie robi się.. gumowa? Trochę klejąca. Co niestety nie jest przyjemne. Nastawiałam się ,że będzie to podkład do zadań specjalnych z mocnym kryciem. Niestety tak się nie stało. Podkład nie poradził sobie z moją mieszaną cerą. Nałożenie na niego pudru sypkiego nie uchroniło od zniknięcia z policzków i czoła. Jednym plusem tego podkładu jest to, że nie wchodzi w pory i nie wysusza.




Test/pierwsze wrażenie od Ali:



Pierwsze wrażenie na twarzy petarda! Krycie na poziomie Revlonu Colorstay, jednak bez uczucia ściągnięcia twarzy. Żółte tony też przemawiają na korzyść. Podkład jednak W OGÓLE nie zastyga na buzi i cały czas jest klejący. Przez cały dzień miałam wrażenie kremu na twarzy, co do pewnego stopnia (zwłaszcza dla suchych cer) powinno być komfortowe, jednak przypudrowałam go sypkim Dermacolorem Kryolanu, który jest dość mocny i tak naprawdę nic to nie dało. Bałam się dotykać twarzy, bo miałam wrażenie, że przy pierwszym lepszym przejechaniu palcem po buzi zmazałabym wszystko i zostałaby tylko łysa krecha. Przez swoje gumowe wykończenie twarz bardzo szybko zaczyna się świecić jak psu (sami wiecie co), a raczej rzadko mam z tym problem :) Niżej pokazuję obrzydliwe zdjęcie jak telefon wyglądał po rozmowie...tylko dla widzów o mocnych nerwach! Myślę, że trzeba by mieć ekstremalnie suchą skórę żeby ten kosmetyk się u kogoś sprawdził. Moja jest raczej normalna z tendencją do przesuszania i efekt na twarzy prezentował się całkiem nieźle (o ile ktoś lubi bardzo rozświetlające wykończenie), ale komfort noszenia niestety go zdyskwalifikował na całej linii.





Na dziś to już wszystko. Jesli macie pytania o konkretny podkład to czekamy oczywiście na komentarze od Was. Pozdrawiamy, East West Mejkapers!


13 komentarzy:

  1. No to skutecznie mnie powstrzymałyście przed zakupem kolejnego podkładu. :) W sumie nawet się cieszę z braku ochów i achów nad tym "cudeńkiem", bo gdyby było inaczej już bym kombinowała kiedy tu po niego jechać. :)
    Tymczasem lecę na YouTube oglądać recenzję gąbek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, z Paese nie ma co, ale po cichu zdradzę, że kupiłam Estee Lauder Maximum Cover i jak na razie to jestem zachwycona! Nie ściąga mi buzi tak jak zwykły Double Wear, ale muszę go dłużej poużywać żeby dokładnie zobaczyć co i jak ;)

      Usuń
    2. A jednak mnie uprzedziłaś z EL MC:) Ja go jeszcze nie kupiłam:/ Mam nadzieję, że zrobisz recenzję tego podkładu:)

      Usuń
    3. W gdańskim Fashion Housie mieli obniżkę -40%, więc sama rozumiesz, że nie mogłam przejść obok takiej okazji obojętnie ;)

      Usuń
    4. Ja niestety nie miałam jednak okazji się tam wybrać. A mieli wszystkie odcienie?

      Usuń
    5. Raczej nie, najjaśniejszy z dostępnych to odcień 1N3 creamy vanilla o ile dobrze pamiętam.

      Usuń
    6. Ja potrzebuję ciemniejszy odcień. Takich chyba będzie pod dostatkiem:)

      Usuń
    7. To na pewno, ja z odcieniem 1N3 łapię się na styk ;)

      Usuń
  2. Ja się wybieram do MAC po pierwszy podkład tej marki. Wybór padnie chyba na Studio fix, chociaż mam lekkie obawy w związku z moją dość suchą cerą. Miałam zakupić nowy, nawilżający pro longwear, ale po nałożeniu próbki na twarz w domu stwierdziłam, że to jakieś nieporozumienie jest :P
    Chyba, że Pani z MAC pokaże mi jak go dobrze nałożyć i przekonam się do niego ponownie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po opisie producenta możnaby się spodziewać samych cudów! Nawilżający, wodoodporny, kryjący, też miałam na niego chrapkę, ale poczekam na więcej opinii w internecie. Na razie obkupiłam się w outlecie na Szadółkach i powinnam trochę przystopować :)

      Usuń
  3. Nie używałam go nigdy, ale moja cera skłania się w kierunku cery Ali, więc raczej nic dobrego by z tego nie wynikło. Mam już jednak swojego ulubieńca w tej kategorii :) ale to prawda że nie zawsze podkład który powinien być dobry dla naszej cery jest dla niej faktycznie idealny. Dajmy na to rozświetlający Lancome Teint Miracle - gdy miałam cerę mieszaną był dla mnie ideałem. Co prawda po 5 h nie wyglądał już tak fantastycznie jednak i tak super dawał radę. Natomiast na cerze normalnej/suchej rozsmarowuje się tepo, dziwnie się utlenia i już efekt nie jest taki piękny. Wielka szkoda bo był to mój ulubiony podkłąd :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam dużo dobrego o tym podkładzie. Jak na razie mam Teint Idole Ultra i nie powala mnie na kolana. Podejrzewam, że prędzej czy później Teint Miracle też dorwę i zobaczę o co tyle szumu ;)

      Usuń
    2. Ja mam Teint Idole Ultra i jedyną jego wadą jest to, że jest niewydajny. Trzeba 3-4 pompek, by pokryć całą twarz. Wiedziałam, że ma średnie krycie, więc nie mogę mu zarzucać, że nie kryje wszystkiego, dlatego piszę wyłącznie o jednej wadzie. Podoba mi się w nim to, że utrzymuje się cały dzień.

      Usuń