piątek, 20 marca 2015

Zakupy w lutym i marcu - nowości kosmetyczne

Dzisiejszy post będzie trochę luźniejszy. Pokażę Wam jakie perełki dorwałam na zakupach w przeciągu ostatnich dwóch miesięcy. Laura walczy z obowiązkami w domu, ale myślę, że jeśli będziecie ją namawiać, to za kilka dni też doda tekst o swoich kosmetykach ;) Tutaj chyba jeszcze o tym nie wspominałam, ale udało mi się przejść do finału konkursu makijażowego Baloli. Wiem, że pozwoliłam sobie na spore zakupy i dużo tego, ale przed zmaganiami na żywo trochę mnie poniosło :) 

Przechodzimy do rzeczy:




Zaczynamy od błyszczyków. W salonie Golden Rose wybrałam dwa kolory: 16 i 12. Czuć, że kosmetyki są bardzo gęste i kryjące. Powinny być bardziej długotrwałe niż zwyczajne błyszczyki. Ten nabój, który widzicie niżej to moja wygrana w konkursie na fanpeg'u Bestmakeup.pl. Wystarczyło szybko odpowiedzieć na jedno pytanie i w ten sposób wygrałam mój nadroższy błyszczyk ever :) Błyszczyk ma bardzo bezpieczny kolor (na zdjęciu wygląda odrobinę inaczej niż na żywo) i szczerze mówiąc nie wiem czy jest wart swojej ceny - bagatela 117zł!




 Od lewej Golden Rose Luxury Rich Color Lipgloss nr 16, Ellis Faas błyszczyk L308, Golden Rose nr 12

Następne są pomadki. Dla własnych potrzeb nigdy nie kupiłabym tyle czerwieni, ale tłumaczyłam się konkursem.



 Od lewej Nyx Soft Matte Lip Cream - Amsterdam, Antwerp, Golden Rose Vision Lipstick - 121, gdzieś jeszcze miałam 115, ale kto wie gdzie się podziała? Następnie dwa maty Golden Rose nr 15 oraz 26.

Dalej moja słabość - Catrice Liquid Metal Eyeshadow. Miałam wcześniej cień znajdujący się w lewym górnym rogu, a w Naturze mieli ostatnio promocję 'kup 3 cienie, a najtańszy dostaniesz za darmo'. Do mojej małej kolekcji trafiły kolejne perełki.





 Od lewej 010 Look Me In the Ice, 120 Satina Van Der Woodsen, 030 We Are The Champagnes, 020 Gold n' Roses (opalizuje na złoto). Sami przyznajcie, czyż nazwy nie są urocze? :)


Pora na pigmenty, z Inglota oczywiście, a jakby inaczej. Odkryłam je stosunkowo niedawno, ale od tej pory ani razu się na nich nie zawiodłam, serdecznie polecam!




 Od lewej nr 180, 30, 58, 156


Dalsi bohaterowie promocji 2+1 w Naturze to odcienie złota i ciepłych brązów z Sensique. Cienie są tanie i bardzo dobre jakościowo. Jeśli chodzi o pigmentację to również nie można narzekać.



Po zakupie pigmentów i pędzli pani nagadała mnie jeszcze na pojedynczy cień z serii Vertigo.



Od lewej cienie Sensique Diamond Shine 135, Velvet Touch 130, 131 i Inglot Vertigo nr 54.

Reszta to zbitki z różnych kategorii: 

  • Róż Catrice w kolorze 020 Rose Royce, 
  • Catrice Eyebrow Filler (drugie opakowanie), 
  • kredka Nyx Jumbo Pencil w kolorze Milk (jako biała baza pod jasne cienie na powiece), 
  • Catrice Made to Stay Pen (i tu miła ciekawostka, bo kredka jest Made in Poland) - rozświetlająca kredka na powieki - PIĘKNA!!!
  • Tusz do rzęs Loreal So Couture - również drugie opakowanie. Uwielbiam ten tusz!




Z Inglota przytargałam do domu również dwa pędzle:
  • 27P - idealny do pudrowania obszaru pod oczami, nie za duży, nie za mały
  • 4SS - ten wzięłam z myślą o nakładaniu rozświetlacza na kości policzkowe, bardzo miękki, na razie mam pozytywne odczucia. Zobaczymy jak będzie po praniu.

Podkład Inglot Coverup Foundation w kolorze  73 dostałam w prezencie od Ani - mojej modelki w finale konkursu Baloli. U niej się nie sprawdził, ale ja miałam już wcześniej okazję go używać, ponieważ ma go również Laura i myślę, że się nie zawiodę. Bardzo dziękuję! 



Na dziś to już wszystko. Dajcie znać jakie były Wasze zakupy! Pozdrawiam serdecznie, Ala :)



Ja żyję jeszcze konkursem, na razie mam tylko jedno zdjęcie, ale za jakiś czas powinien pojawić się cały materiał z tego wydarzenia. Pewnie dam Wam o tym znać :) 


Źródło: Facebook

12 komentarzy:

  1. Widzę, ze zakupy udane :) Mam szminki GR :) są rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile pięknych rzeczy :) Moją uwagę najbardziej przykuły pomadki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie Ty masz fajne te zdjęcia kosmetyków! :D ja w życiu tylu nie miałam i chyba nie będę, bo jakoś tym nie żyję, ale uwielbiam tutaj u Ciebie je oglądać. Istnieje wiele blogów z kosmetykami, ale innych nie lubię, ten zaś bardzo, ciekawe czemu?:)
    Cudowne te wiosenne zakupy, na pewnie dały Ci również wiele dobrych emocji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja też często lubię zaglądać na blogi, które w żaden sposób nie są związane z kosmetykami, w tym także Twój ;-) Zakupy zawsze sprawiają mi dużo radości. I zdecydowanie wolę kosmetyki od ciuchów ;)

      Usuń
  4. wow! ale fantastyczne zakupy - kilka rzeczy zdecydowanie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyne z wymienionych tutaj rzeczy to mam czerwoną szminkę golden rose i naprawdę mogę ją polecic! :) kuczyniaczekpisze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Te błyszczyki z Golden Rose są matowe?? Piękna mają kolory;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o te błyszczyki Luxury Rich Color to zdecydowanie są błyszczące. Nyx Soft Matte Lip Cream i Golden Rose Velvet Matte są matowe :)

      Usuń
  7. A ja sama sobie ostatnio wyrzucałam, że za dużo kolorówki kupuję :D
    Coś czuję, że 020 Gold n' Roses z Catrice będzie niebawem mój...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ja się tłumaczyłam, że wyrobiłam kilkumiesięczny limit, ale zobaczymy jak to będzie :P
      Cienie Catrice są obłędne, jeszcze lepiej sprawdzają się przy nakładaniu pędzelkiem uprzednio umoczonym w Duraline!

      Usuń
  8. Błyszczyki GR z serii Luxury są genialne:) Mam 2 w odcieniu 10 i 16 i przepięknie się błyszczą, są również trwałe.

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam błyszczyki z GR ale widzę że muszę się również zaopatrzyć w tą piękna czerwona pomadke :) pozdrawiam Joanna.���

    OdpowiedzUsuń