poniedziałek, 16 marca 2015

Ala maluje Laurę! Makijaż dla opadającej powieki - ślubny/okazjonalny/podkreślający urodę.

W ostatnim czasie Laura odrobinę mnie molestowała żebym ją umalowała. Obie bierzemy ślub w najbliższe wakacje i tak się złożyło, że w odstępie tygodnia :) Podejrzewam, że ten makijaż miał być testem moich zdolności, a że najgorzej malować koleżankę z branży, która wyraża swoje zdanie bez skrupułów, to bez stresu się nie obyło. Kiedy już się zgodziłam to próbowałam podpytać jaki chce mieć makijaż, jakie oczy, czego oczekuje itd. Jedyne co otrzymałam w odpowiedzi to "CHCĘ WSZYSTKO, no i makijaż ma być ŁADNY". Nie żeby Laura była trollem ;) Efekt macie poniżej. Lista kosmetyków jak zwykle będzie na dole. Miłego odbioru!






Laura nie używa kremów, jednak postanowiłam robić wszystko po swojemu. Na pierwszy ogień poszedł lekki krem nawilżający, po chwili nałożyłam również bazę pod makijaż żeby sprawdzić jak wszystko się utrzyma. 


Następnym elementem był podkład, tu zmieszałam dwa bardzo trwałe i mocno kryjące kosmetyki. Pod oczy i na ewentualne niedoskonałości powędrował korektor, który w dalszej kolejności pod oczami utrwaliłam sypkim pudrem transparentnym, a resztę twarzy omiotłam rozświetlającym pudrem w kulkach.


Brwi wypełniłam jasnym, chłodnym odcieniem brązu i ujarzmiłam je żelem utrwalającym włoski. 



Jeśli chodzi o oczy: 

  • nałożyłam na całe powieki bazę pod cienie w cielistym kolorze
  • przestrzeń pod łukiem brwiowym ujednoliciłam jasnym cielistym (matowym!) cieniem
  • w wewnętrznym kąciku zaaplikowałam rozświetlający szampański cień
  • środek powieki zaznaczyłam średnim brązem (na zdjęciach bardzo mocno odbija światło i wygląda jaśniej niż w rzeczywistości)
  • zewnętrzny kącik podkreśliłam w kształcie litery V ciemnym brązem
  • załamanie powieki musnęłam średnim matowym brązem w ciepłej tonacji (pozwoliło mi to również lepiej rozetrzeć cienie i uzyskać płynniejsze przejścia między kolorami)
  • linię wodną umalowałam cielistą kredką
  • linię górnych rzęs przejechałam czarnym cieniem
  • wytuszowałam rzęsy
  • do każdego oka dokleiłam po 3 kępki, po czym miejsca łączenia z rzęsami ukryłam pod cienką warstwą czarnego eyelinera
  • dolną powiekę zaznaczyłam cieniem z załamania powieki, a zewnętrzną część pogłębiłam ciemnym brązem


Policzki wykonturowałam chłodnym odcieniem brązu, następnie całość delikatnie ociepliłam bronzerem. Później dorzuciłam odrobinę różu i rozświetlacza na kości policzkowe.


Na usta nałożyłam błyszczyk w kolorze nude z różowym podbiciem. Twarz popsikałam mgiełką utrwalającą makijaż i to w sumie już wszystko! Niestety nie mamy zdjęć krok po kroku, tylko już w efektem końcowym. Zdjęcia Laury bez makijażu (żeby mieć porównanie możecie zobaczyć) ----> tu.






 Moja twarz nie prezentuje się za ciekawie, ale tak to już z nami jest, że jeśli jedna wyjdzie ładnie to druga nie za bardzo. Tym razem ja jestem Bazylem :)


Lista użytych kosmetyków:
  • krem nawilżający Barwa
  • baza pod makijaż, Bell, Perfect skin 
  • podkład Estee Lauder Double Wear, kolor 2n1 desert beige
  • podkład Make-Up Atelier Paris, kolor FLW1Y (oba wymieszane)
  • korektor, Clarins, Instant Concealer, kolor 1 Fair
  • sypki puder transparentny Kryolan
  • puder rozświetlający w kulkach, Meteorites Perles, Guerlain
  • baza pod cienie, Zoeva, Eyeshadow Fix Matte
  • paleta cieni Zoeva, Naturally Yours
  • pojedyncze cienie rozświetlające Inglot, numery 395, 154, czarny 63
  • cień do powiek, ciemny brąz, Pierre Rene, bez opakowania, nie mam pojęcia jaki numer
  • czarny eyeliner, Rimmel
  • kępki rzęs, chińszczyzna :-) + klej do rzęs Duo Adhesive
  • tusz do rzęs, Lovely, Curling Pump Up Mascara
  • cień do brwi, jaśniejszy z Catrice Eyebrow Set
  • żel do brwi Catrice Eyebrow Filler
  • puder do konturowania, Inglot nr 505
  • puder brązujący, BeneFit, Hoola
  • róż do policzków, Sephora, nr 08
  • rozświetlacz do policzków, Wibo, Diamond Illuminator
  • błyszczyk Bell, Glam Wear Nude, nr 04
  • spray nawilżająco-utrwalający Vipera, MakeUp Fixative
Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam. Miłego wieczoru, dnia, cokolwiek robicie, kiedykolwiek nas czytacie! Jeśli chodzi o makijaż to nie miało to być nic wymyślnego. Chodziło bardziej o wyeksponowanie i zatuszowanie czego trzeba. MarsoweLove pozdrawia! :-)



Parę słów od Laury:

(Przepraszam za mój wiejski kolor włosów - cały czas walczę aby wrócił do stanu przed koloryzacją na ciemno)

Makijaż bardzo mi się podobał! Ala pokazała klasę!
Widoczna głębia oka (trudna do osiągnięcia w moim przypadku - opadająca powieka) działa tu bardzo na plus. Na co dzień nie rozcieram cieni tak wysoko, ale przy tym makijażu efekt nieziemski.
Przejście kolorystyczne - SUPER! ( niejedna makijażystka może uczyć się tego od Ali - JA NA PEWNO!)
Jeśli chodzi o kosmetyki to po paru godzinach bronzer INGLOTA bardziej pokazał moje niedoskonałości (zaczerwienienia po pryszczach). Wydaje mi się, że inny kolor załatwiłby sprawę - ten był zdecydowanie za siny.
Ja generalnie nie lubię róży - wyglądam jak świnka - nie zmieniam zdania :)
Ali dziękuje za makijaż - JUŻ WIEM JAK BĘDĘ WYGLĄDAĆ NA ŚLUBIE !
Dla mnie to również było bardzo przydatne doświadczenie - wiem nad czym muszę popracować i wiem co muszę kupić - milion cieni i milion pędzli :P ( Ala ma ich z 4 miliony!!!)

P.S Zachęcam Was dziewczyny do wspólnego malowania z koleżankami!

BUZIAKI! :)

P.S. 2: Jeśli macie głęboko osadzone oczy i również szukacie pomysłu na makijaż ślubny to zajrzyjcie do tego postu.





4 komentarze:

  1. Rewelacyjny makijaż ;) też niestety mam opadającą powiekę i makijaż trudniej wykonać, ale Ala pokazuje, że można uzyskać świetny efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana, po Twoich komentarzach zawsze tak mi miło, że jeszcze trochę i skrzydełek dostanę ;-)

      Usuń
  2. Wspaniały makijaż ;) mnie też doskwiera opadająca powieka ;<

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny makijaż wykonałaś. :)

    OdpowiedzUsuń