środa, 25 lutego 2015

Długotrwały makijaż ślubny krok po kroku + kilka wskazówek

Dziś zajmiemy się długotrwałym makijażem okazjonalnym. Spis wszystkich użytych kosmetyków jak zwykle znajdziecie na dole. Jeśli jesteście ciekawe jak go wykonać, zostańcie ze mną! Czeka Was dużo zdjęć.

 



1. Ze względu na używanie sypkich cieni, zdecydowałam, że najpierw zajmę się makijażem oczu. Brwi podkreśliłam wodoodporną farbką, następnie przeczesałam je żelem, który utrzyma je w miejscu, a na końcu koloryt przestrzeni pod łukiem brwiowym ujednoliciłam za pomocą korektora.


2. Na całą powiekę ruchomą nałożyłam bazę pod cienie, a dodatkowa warstwa korektora (mój ma formułę zastygającą!) powędrowała również na powiekę ruchomą. Teraz trzeba się pospieszyć, żeby korektor zupełnie nie zasechł. W ten sposób sypkie cienie będą miały lepszą przyczepność do oka.



3. Na wewnętrzną część ruchomej powieki nałożyłam bardzo jasny pigment (aplikuję pędzelkiem, który uprzednio umoczyłam w kropelce Duraline z Inglota - w ten sposób zmniejszamy ryzyko osypania się cienia i wzmacniamy efekt poprzez nałożenie produktu na mokro). Przestrzeń pod łukiem brwiowym ujednoliciłam jasnym cielistym (MATOWYM!) cieniem.



4. Na jedną stronę płaskiego pędzla napakowałam łososiowo-brzoskwiniowy pigment, który umiejscowiłam od środka powieki do zewnętrznego kącika. Drugą (czystą stroną) zatarłam granice między kolorami. Na wierzch dołożyłam jeszcze prasowanego matowego cienia w odcieniu jasnej brzoskwini.



5. Linię rzęs podkreślam czarną kredką, po czym rozcieram ją skośnym pędzlem. Załamanie powieki zaznaczam średnim odcieniem brązu, a sam zewnętrzny kącik pogłębiam brązem wpadającym delikatnie w burgund. Na dolnej powiece na tym etapie wyszedł totalny eksperyment, który jednak nie podobał mi się kolorystycznie i w efekcie finalnym znajdą się tam te same cienie jak u góry.



6. Jak widać trochę cienia spadło na nos i pod oczy. Przetarłam wszystko wacikiem nasączonym płynem micelarnym i można było pracować dalej.



7. W tym miejscu wytuszowałam jedynie górne rzęsy i przykleiłam połówki sztucznych (ładnie podkreślają oko, dodatkowo nie są tak ciężkie i niewygodne jak całe paski). Do makijażu ślubnego polecam użyć maskary wodoodpornej, jednak ja tego dnia szłam jedynie do pracy, a nie do ołtarza, więc ten punkt sobie darowałam. Dolne rzęsy na razie zostawiam gołe, bo należy najpierw zaszpachlować przestrzeń pod oczami ;) 



8. Na twarz nałożyłam silikonową bazę, która wygładziła skórę oraz odrobinę zmniejszyła widoczność porów. Kolejnym krokiem było nałożenie wodoodpornego podkładu (produkt charakteryzuje się bardzo mocnym kryciem, więc żeby zachować jako taką naturalność postanowiłam nałożyć go zwilżoną gąbką).
Pod oczami znalazł się zastygający korektor (ten sam co na oczach). Kropkę nad i stanowiło rozświetlenie środkowej części twarzy.





Jeśli chodzi o podkład:

Istnieją całe referaty dotyczące wyboru dobrego podkładu w dniu ślubu. Krótko streszczając, jeśli fotograf będzie używał zwykłej lampy błyskowej (zwłaszcza takiej bezpośrednio skierowanej na twarz, jak w telefonach komórkowych i aparatach cyfrowych) to sprawdźcie czy Wasz podkład posiada filtr SPF. Na szczęście większość profesjonalistów korzysta z doczepianej lampy skierowanej do góry (światło odbite - bounce light), w takim przypadku sytuacja jest dużo lepsza. 


Źródło: http://www.sony.net/Products/di/flash/01_basic/1-3.html

Oczywiście nie ma tu stałej reguły, która mówi, że podkład z filtrami zawsze da Wam efekt białej twarzy (jednak pamiętajcie o tym, że podstawowym zadaniem filtrów jest odbijanie promieniowania słonecznego i tym samym błysku lampy). Sprawdźcie również czy Wasze podkłady nie mają przypadkiem wysoko w składzie takich elementów jak: zinc oxide, titanium dioxide i silica (kojarzycie zdjęcia gwiazd z twarzą wyglądającą jakby została obsypana białym pudrem dziecięcym? To właśnie silica w połączeniu z lampą). Są to po prostu fizyczne protektory, które odbijają światło słoneczne (w tym błysk flesza) od skóry. Na żywo wszystko prezentuje się zawodowo, jednak intensywny świetlny błysk rujnuje efekt.


Źródło: http://www.kristinawright.net/styling-photo-shoot/


Małe wtrącenie: MAC Studio Sculpt does have titanium dioxide in it, but the main sunscreen ingredient is Octinoxate, a chemical that works by absorbing the UV rather than reflecting it away. I’ve never had any issues with flashback with it, and I wear it to every event I go to. Cały artykuł --> tu. Jak widzicie, istnieją różne rodzaje filtrów, niektóre zamiast odbijać światło, po prostu je pochłaniają.

Skład mojego podkładu:
AQUA PURIFICATA (PURE WATER), CYCLOPENTASILOXANE PEG/PPG-18/18 DIMETHICONE, BUTYLENE GLYCOL, CYCLOMETHICONE DIMETHICONE, CROSSPOLYMER, CYCLOMETHICONE (AND) ALUMINIUM MAGNESIUM HYDROXIDE STEARATE, CYCLOMETHICONE, BIS-HYDROXYETHOXYPROPYL DIMETHICONE, IMIDAZOLIDINYL UREA, PHENOXYETHANOL, ETHYLPARABEN, METHYLPARABEN, BUTYLPARABEN,PROPYLPARABEN, ISOBUTYLPARABEN



9. Teraz mogłam spokojnie wytuszować rzęsy i nałożyć cielistą kredkę na linię wodą. W tym miejscu muszę Wam powiedzieć, że podziwiam wszystkie Panny Młode, które decydują się na czarną linię wodną w dniu ślubu. Albo może sprzedajcie mi patent na to, żeby czarna kredka lub eyeliner po wielu godzinach zabawy zostały nadal na swoim miejscu!


10. Całość należy zagruntować, aby wraz z upływem godzin mokre produkty nie migrowały po twarzy. Najlepiej zrobić to używając fiksującego pudru, wciskając go w twarz za pomocą puszka. Pomaga to również optycznie zniwelować widoczność porów. Makijaż w tym wypadku lepiej 'osiądzie' na buzi, niż w przypadku gdy jedynie śmignęło się pędzlem dwa razy w prawo i lewo. W kolejnym kroku dodałam odrobinę Meteorytów, ale to element zupełnie opcjonalny. 
Buzia po takiej warstwie kryjącej została zupełnie bezkształtna, zabrałam się więc za nadanie bokom twarzy iluzji naturalnego cienia. 



11. Później doszło lekkie ocieplenie całości bronzerem, następnie nałożenie różu, rozświetlacza oraz pomadki, która łączy w sobie cechy błyszczyka i szminki. Mi osobiście bardziej odpowiadają takie formuły produktów na usta, niż takie, które zastygają i po godzinie mam w tym miejscu Saharę.



12. Twarz solidnie popsikałam mgiełką nawilżającą, której głównym zadaniem jest wydłużyć trwałość makijażu. Efekt końcowy prezentuje się następująco:





13. Na dowód trwałości makijażu wklejam dwa zdjęcia po 12 godzinach od nałożenia (cały dzień w pracy i później TRENING NA SIŁOWNI!) Jak dla mnie test zaliczony na 5+. Cienie nigdzie się nie ruszyły. Przez cały ten czas w ogóle nie pudrowałam twarzy. Stan włosów musicie mi wybaczyć. Pewna pani śmiała się też, że jej makijaż nie wygląda tak dobrze nawet rano, świeżo po umalowaniu :) Z pomadki nic nie zostało i wybiły na wierzch resztki opryszczki, no ale to już siła wyższa, bo w tym czasie jadłam i piłam. Zdjęcia były robione z taką zwykłą lampą, także myślę, że jest całkiem dobrze.



14. Lista użytych produktów:

Po takiej ilości kosmetyków mogłoby się wydawać, że ważyłam dodatkowe 5 kilo... ;) Zapewniam Was, że nie było aż tak źle. Wcześniej pojawiały się już komentarze, że kosmetyki mogą być za drogie. Dziś użyłam tych produktów, na których w 100% mogę polegać - nawet jeśli ich cena nie jest zachęcająca. W końcu na ślubie chcemy wyglądać jak najlepiej. Na dziś to już wszystko, widzimy się za kilka dni! Pozdrowienia od MarsoweLove :)

PS: Jeśli macie ochotę na inną kolorystykę makijażu ślubnego to dajcie znać. Postaram się wykombinować nowy post! 

Na sam koniec musicie pamiętać, że makijaż u mnie zdał test, ale mimo wszystko nie mam żadnego wykształcenia w dziedzinie wizażu, jestem zupełną amatorką i zawsze mogę się mylić! :)


37 komentarzy:

  1. Śliczny makijaż! Jestem pod wrażeniem normalnie. Ja osobiście nie umiem nakładać cieni ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic trudnego. Możesz sobie znaleźć jeden cień, który będzie Ci odpowiadał kolorystycznie i nałożyć go palcem serdecznym na całej powiece ruchomej. Potem zostaje jedynie wytuszowanie rzęs i makijaż oka gotowy!

      Usuń
  2. Widzę, że użyłam sporo tych samych produktów, które Ty proponujesz. I polecam - a cerę mam zdecydowanie inną -mieszaną w stronę tłustej. Zasadniczą różnicą jest podkład - ja zdecydowałam się jednak na DW. I nie żałuję :-) Na MAPa też się czaję od jakiegoś czasu i po tym poście coraz bardziej mam na niego ochotę :-) A poza tym - makijaż genialny! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam dwa kolory, chyba powinnam iść na jakąś spowiedź makijażową :P Podkład jest super, ale nakładany gąbką. U Ciebie beauty blender na pewno da radę :) Próbowałam go też nałożyć pędzlem Hakuro H53 i efekt średnio mi się podobał. Podkład był mocno widoczny.
      Dzięki :)

      Usuń
  3. Wyglądasz perfekcyjnie! Zachwycam się tym makijażem :))

    OdpowiedzUsuń
  4. efekt jest genialny ;) nie wiem ile musiałabym się uczyć żeby wykonać tak profesjonalny makijaż ;) uwielbiam Wasze tutoriale ;) http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, nie czuje się żadną profesjonalistką :) Ćwiczyłam po prostu przy filmikach na Youtubie, ale takie ćwiczenia to przyjemność :)

      Usuń
  5. Piękny makijaż :) Dziękuję za kilka cennych wskazówek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post i piękny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro można składać zamowienia na Wasze turtoriale to poprosze z dedykacja na siłownię - strasznie łatwo się czerwienie i po treningu wygladam zalosnie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy jest taka potrzeba żeby robić dodatkowy post. Napiszę post a wszyscy stwierdzą, że co to za pomysł żeby się malować. Ja idę na siłownię w makijażu tylko dlatego, że wypada to w godzinach od razu po pracy. Normalnie jednak zrezygnowałabym z tego kroku. Umaluj się jak zwykle, a na zaczerwienienia radziłabym przed podkładem nałożyć po prostu cienką warstwę mocno kryjącego korektora. Wypróbuj Lasting Perfection Collection lub z droższych Mac Pro Longwear. Te korektory mają zastygającą formułę i nie powinny spływać podczas treningu. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Swoją drogą to znaczy, że dajesz sobie niezły wycisk! Tylko pozazdrościć :)

      Usuń
  8. Świetny, przydatny post i naprawdę ładny makijaż :) Też stosuję trik z zastygającym korektorem na powiekę ;) Bardzo mi się podoba kolor pomadki, muszę polować na jakieś promocje z L'Oreal w roli głównej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadka jest świetna, ale to prawda - cena regularna to jakieś nieporozumienie. Często można ją dorwać przecenioną w Rossmannie czy SuperPharm :)

      Usuń
    2. Właśnie z promocji w tych sklepach pochodzą wszystkie moje kosmetyki L'Oreal ;)

      Usuń
  9. Efekt jest cudowny. Makijaż wygląda świetnie, wszystko jest ładnie wytłumaczone krok po korku. Jestem oczarowana :) ♥♥♥

    http://jenssine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Super!:) Na prawdę przydatny post :) Uwielbiam takie notki:) A do tego efekt na Twojej twarzy jest super, podoba mi sie ten lososiowy cien :)
    Hmm a może zrob podobny tutotorial dotyczacy robienia paznokci hybrydowych?;p Kupilam sobie zestaw i chce go w sobote wyprobowac :)
    odkrywajzalicja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łososiowy cień to tania perełka :) Z paznokciami hybrydowymi to niestety kiepski pomysł. Po pierwsze nie mam lampy, lakierów i tego typu rzeczy, a po drugie jestem gitarzystką - w jednej ręce mam długie paznokcie (ale spiłowane pod kątem), a w drugiej zupełnie krótkie, więc to kiepski pomysł ;)

      Usuń
  11. śliczny makijaż ! teraz potrzeba mi takich inspiracji :D

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny makijaż :) i bardzo podoba mi się wyjaśnienie wszystkiego krok po kroku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, że podołałam zadaniu i wszystkie wskazówki były jasne :)

      Usuń
  13. Super makijaż :)
    Zapraszam do mnie
    www.stylkoo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny ten Twój makijaż

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ślicznie wyszedł Ci ten makijaż! Bardzo pooddobają mi się przyciemnione oczy, chociaż sama nie za bardzo potrafię dobrze je wykonać grrrrr chyba będę musiała zgapić od Ciebie, krok po kroku, żeby nie wyglądać jak klaun :P hehe

    Czy mogłabyś prosić o poklikanie linków Sheinside lub banera po prawej stronie bloga? Z góry dziękuję :) Jeśli będę mogła odwdzięczyć się tym samym, to pisz :)
    pozdrowionka :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy ciemnym makijażu oka bardzo ważne jest zatuszowanie cieni pod oczami, a reszta sama już jakoś pójdzie. Powodzenia! :)

      Usuń
    2. Dzięki kochana, zarówno za porady, jak i kliki :*
      Buziaki :*

      Usuń
  16. Wow! Przepiękny makijaż :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    girlingingerhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Wow! Przepiękny makijaż :)
    Pozdrawiam serdecznie :)
    girlingingerhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń