środa, 14 stycznia 2015

Te same kosmetyki na dwóch różnych twarzach!

Cześć!

Dziś przychodzimy do Was z postem, który kilka dni temu zebrał najwięcej głosów w ankiecie. Długo zastanawiałyśmy się od jakiej strony ugryźć temat, żeby wszystko wypadło jak najbardziej wiarygodnie. W końcu postanowiłyśmy pomalować się dokładnie tymi samymi kosmetykami. Mamy nadzieję, że dzięki temu będziecie w stanie dostrzec różnice między nami i zobaczyć, że produkty potrafią zachowywać się inaczej na każdej twarzy. Chciałyśmy zrobić też dla Was zdjęcia kilku różnych pomadek, ale niestety tym razem się nie udało. Pod koniec wpisu dowiecie się dlaczego :) Makijaż przedstawiony poniżej może być potraktowany jako mocniejszy dzienny, ślubny, albo i na specjalne okazje. W końcu podkład i cała reszta kosmetyków mają nam zapewnić długotrwały efekt oraz świetny wygląd na zdjęciach!


Dwa pozostałe posty z serii tych samych kosmetyków na dwóch różnych twarzach macie ---->tu i ---->tu.

Miłego czytania!



W ramach wyjaśnień:
Gdy w tekście natraficie na zdania z podmiotem "ja, mi" to musicie wiedzieć, że pisze Alicja. Trudno byłoby wymieniać się co chwilę i Laurę będę oznaczała w 3 osobie.
Po drugie: niektóre zdjęcia są żółte (aparat Nikon D60 ze standardowym obiektywem 18-55mm), ale nie podobały nam się i w trakcie pstrykania zmieniłyśmy aparat na zwykłą cyfrówkę (Nikon Coolpix S9600).

Tak więc zaczynamy od bazy. Nakładamy podkład na całą twarz oraz szyję, korektor pod oczy i na niedoskonałości, potem puder transparentny pod oczy i puder wykańczający na całą twarz (rozświetlający). 



Na tym zdjęciu dorobiłyśmy się już brwi :-)



Nie wiem czy i Wy to widzicie, ale mi się wydaję, że już na tym etapie mam trochę bardziej żółty i minimalnie ciemniejszy lub mniej świetlisty (?) odcień skóry.

Następnym krokiem jest makijaż oczu:


Obie zaczęłyśmy od nałożenia cielistego cienia na całą powiekę (Pure, dolna paleta). W załamaniu wylądował błyszczący cień z palety Flawless Makeup Revolution (niżej wszytko jest oznaczone). Zewnętrzny kącik przyciemniłyśmy ciemno-brązowym cieniem wpadającym bardzo delikatnie w śliwkę (Slow Dance). Koniec makijażu miał zwieńczyć czarny eyeliner na linii rzęs... Tu zaczęły się małe schody. Laura nie była zadowolona do końca z rezultatu i postanowiła swój eyeliner rozetrzeć - dlatego u niej efekt może bardziej wpadać w szarości. Liner był jednak połączony z kropelką Duraline z Ingota i lekki ślad po nim mimo wszystko został :) Czegoś nam w tym wszystkim brakowało i dlatego dodałyśmy jeszcze odrobinę czarnego cienia w zewnętrznym kąciku (naprawdę odrobinę!). Na fotografii cień ten wygląda na granatowy, my tego nie zauważyłyśmy :P Linię wodną zaznaczyłyśmy cielistą kredką. Niżej możecie również zobaczyć jak różną mamy budowę oka i brwi. Laura ma znacznie więcej przestrzeni na powiekach i brwi mają bardziej zaokrąglony kształt. Farbka Aqua Brow w odcieniu 25 również u niej wyglądała kiepsko (była zwyczajnie za ciemna i dawała efekt doklejonych, namalowanych pisakiem brwi). Trzeba było sporo się namęczyć żeby ją wyczesać i nadać włoskom w miarę naturalny wygląd.

















Trzeci punkt naszego makijażu to bronzer, róż i rozświetlacz. Laura pierwszy raz korzystała dziś z Hooli Benefitu. Z przyzwyczajenia do broznera Skin Match Astora nie pożałowała sobie i tego produktu. W efekcie miałyśmy do zwalczenia piękną plamę na policzku :) Wydaje mi się, że na mojej twarzy bronzer ten wygląda na bardziej ciepły. Po ujarzmieniu wszystkiego sięgnęłyśmy po zgaszony odcień różu oraz przepiękną Mary Lou-Manizer. Mi efekt rozświetlacza z The Balm podoba się BARDZO! Laura za to nie pała do niego wielką miłością. Niżej możecie zobaczyć efekt:


Końcowy akcent stanowią usta. Tu zdecydowałymy się użyć bardzo trwałej pomadki z Bourjois - Rouge Edition Velvet w kolorze 07 Nude-ist. Była ona tak trwała, że nie mogłyśmy tego dziada zmyć nawet płynem micelarnym! W ten sposób ambitny plan zrobienia dla Was zdjęć różnych odcieni pomadek na naszych twarzach spełzł na niczym. Straty odrobimy przy następnej okazji! Jeśli zaś chodzi o usta to chyba widać która ma większe...:) Przez to też chyba każdy kolor wygląda u mnie na bardziej intensywny.







Lista kosmetyków użytych w makijażu:

  • Inglot, Perfect Coverup Foundation, kolor 73
  • Clarins, Instant Concealer, kolor 01,
  • Kryolan, Puder Transparentny, pod oczy, kolor TL11 (przesypany do pudełka po pudrze Essence)
  • Guerlain, Meteorites Perles, kolor 03 medium
  • Make Up For Ever, Aqua Brow, kolor 25
  • Zoeva, Eyeshadow Fix Matte, baza pod cienie
  • Zoeva, Naturally Yours, kolory Pure i Slow Dance
  • Makeup Revolution, Flawless Palette
  • Rimmel, Gel Eyeliner, kolor 001 Black
  • Inglot, Duraline (do wskrzeszenia eyelinera)
  • Lovely, Nude Eye Pencil (na linię wodną oka)
  • Loreal, So Couture Mascara, kolor czarny
  • Benefit, Hoola Bronzer
  • Make Up Academy, Róż do policzków, kolor Cupcake
  • The Balm, Mary Lou-Manizer, Rozświetlacz do twarzy
  • Bourjois, Rouge Edition Velvet, kolor 07 Nude-ist





Mamy nadzieję, że post Wam się podobał! Zdjęcia nie były przerabiane w jakikolwiek sposób żebyście faktycznie mogły zobaczyć jak wszystko wyglądało. Czekamy na komentarze. Może też miałyście styczność z produktami, które na koleżankach wyglądają zupełnie inaczej? Dajcie znać! Widzimy się w następnym poście :)

Zapraszamy również do śledzenia nas na Instagramie @marsowe_love
oraz do zajrzenia na naszą stronę na Facebook'u ---> klik
Do 19 stycznia możecie również wziąć udział w rozdaniu pięknych palet Makeup Revolution (Iconic 1 i Iconic 2) ---> klik do rozdania!

Pozdrawiamy, załoga MarsoweLove :-)



11 komentarzy:

  1. Moim skromnym zdaniem ten zestaw kolorystyczny bardziej pasuje do Alicji. :) Barwy lepiej komponują się z brązem na włosach i ciemną karnacją. Mam nadzieję, że następny tego typu post będzie zrobiony pod jasną Laurę. Pozdrawiam, Oshina z Chinchillas Hunter. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I teraz wszystko się wydało, że korzystałyśmy przede wszystkim z mojej kosmetyczki, ale właśnie chodziło o pokazanie różnic :) Następnym razem Laury kuferek pójdzie w obroty!

      Pozdrawiamy :)

      Usuń
  2. mnie też bardziej w takiej odsłonie podoba się Alicja ;) ogólnie pomysł na post jak i sam makijaż bardzo fajne ;)
    http://creamshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeraża mnie, kiedy dziewczyny się tak dobrze malują. Grr, gdzie barwy wojenne!? XD

    Koza z http://www.niewiernykoza.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale świetny blog, super dobrany z Was duecik ;)

    Obserwuję i zapraszam do siebie
    http://www.kasiakoniakowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. wow świetny post :) właśnie często się zdarza że widzimy piękny cień u kogoś lub bronzer a u nas... lipa :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne delikatne makijaże, mam pytanie jak się spisuje paletka makeup revolution?Dobra pigmentacja? Warta testowania? pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Jeśli chodzi o ciemne cienie z tej palety spisują się super! Fajnie się rozcierają ,za pigmentacje też można je pochwalić. Niestety tego samego nie mogę powiedzieć o jasnych kolorach. Super się mienią ale raczej dają delikatny efekt. Pozdrawiam !

      Usuń
  7. obie wyglądacie cudownie ;)

    OdpowiedzUsuń